Poradniki

Dwa psy – podwójny kłopot czy szczęście do kwadratu?

Kiedy myślisz o posiadaniu więcej niż jednego psa, pewnie od razu w wyobraźni pojawia Ci się obraz człowieka z kilkoma smyczami w obu rękach, miotanego na wszystkie strony przez stado psów, potykającego się o własne nogi. Jednym słowem: chaos. Czy tak jest zawsze?

Za i przeciw w pigułce

Masz psa, dobrze Wam się żyje i dogadujecie się. Zakiełkowała Ci w głowie myśl, żeby wziąć jeszcze jednego. Być może zastanawiasz się, czy Twojemu psu byłoby lepiej wieść życie razem z psim kumplem. Miałby się z kim bawić, nie nudziłoby mu się podczas Twojej nieobecności, a i Tobie byłoby wygodniej puścić tę dwójkę razem, niech się wyszaleją i spacer z głowy. Myślisz sobie, że skoro dajesz radę z jednym pieskiem, to i z drugim jakoś będzie. Przecież weźmiesz je razem na spacer, żeby załatwiły potrzeby fizjologiczne, druga smycz i obroża w domu się znajdzie, ręce masz dwie – po jednej dla każdego czworonoga. Jeść będą to samo, zabawkami się podzielą, legowiskiem też…

To jedna strona medalu, ale drugi pupil, to podwójne koszty utrzymania, dwa razy więcej czasu potrzebnego na ewentualne szkolenie, leczenie i pielęgnację (dwa razy więcej futra do czesania, zębów do mycia, pazurów do obcinania), dwa razy więcej piachu w domu. Oprócz takich życiowych oczywistości, dochodzą np. problemy behawioralne spowodowane trudnymi relacjami obu czworonogów w przypadku, gdy psy nie przypadną sobie do gustu. Więc, jeśli dopsienie nie wyjdzie Ci tak dobrze, jak zakładasz, będziesz musiał wydać pieniądze oraz poświęcić dodatkowy czas na treningi i przepracowanie powstałych problemów.

Nowy domownik

Wybierając drugiego psa najlepiej pamiętać o kilku podstawowych zasadach ułatwiających obu Twoim pupilom dobry start. Lepiej by nie było między nimi zbyt dużej różnicy wieku – starszemu psu ciężko będzie dotrzymać kroku szczeniakowi, może nie mieć cierpliwości, żeby znosić zaczepki podrostka. Z kolei szczeniak sprawi mniej kłopotów, jeśli będzie miał z kim pobawić się i pozbyć się nadmiaru energii. Fajnie, jeśli Twój pies jest ułożony i macie dobre relacje, kiedy zdecydujesz się na szczeniaka. Psy uczą się przez obserwację i naśladowanie, dlatego młody psiak skorzysta podglądając starszaka i Ciebie. Oczywiście, działa to również w drugą stronę, więc zainwestuj w szkolenie pierwszego psa. Poza tym najlepiej, żeby obydwa miały podobny temperament. Niestety często jest tak, że pierwszy pies był dla nas bardzo wymagający pod tym względem, i jednak szukamy czworonoga o innych cechach.

Pierwsze wspólne dni

Jeśli wiesz, że Twój rezydent zachowuje dystans podczas spotkań z innymi psami, zadbaj o jego pierwszy kontakt z nowym domownikiem – najlepiej, żeby odbył się na neutralnym gruncie i razem idźcie do domu. Nie pozwalaj, żeby szczeniak ciągle zaczepiał starszego w mieszkaniu i na spacerach. Każdy potrzebuje spokoju, przestrzeni i prywatności przy załatwianiu swoich „psich” spraw.

Musisz pamiętać, że dla Twojego jedynaka powiększenie rodziny to duża zmiana. Z pewnością się oswoi, ale potrzebuje czasu i Twojej uwagi. To ty musisz zadbać, żeby chaos związany z pojawieniem się w jego życiu „intruza” dotknął go jak najmniej. Owszem, może być i tak, że pies rezydent będzie zachwycony nowym domownikiem i będzie nieustannie go zaczepiał domagając się zabawy. Wtedy też musisz interweniować, żeby nie przerodziło się to w nakręconą emocjami relację. Dlatego warto na początku obserwować ich zachowanie i wprowadzić zasady. Poza tym musisz być sprawiedliwy – pies to baczny obserwator rzeczywistości. Na początku szczenię potrzebuje wielu krótkich spacerów „na siku” i logiczne, że nie będziesz zabierał za każdym razem starszego psa. Ale na pewno będzie Ci wdzięczny za specjalny spacer tylko z nim, bez plątającego się między nogami mikrusa. Zresetujcie się, poróbcie coś razem – szybki trening sztuczek, sesja komend z posłuszeństwa, a może wspólna wycieczka rowerowa tylko we dwoje?

Fot. Agnieszka Bednarek

Jesteśmy zespołem

Na początku może Ci się wydawać, że obecny i dołączający pies to dwa odrębne światy, może nie zagrało między nimi na początku, a z pewnością Ty miotałeś się do jednego do drugiego, bo każdy z nich miał inne potrzeby. Bywa, że drugi pies wpasowuje się w stado prawie niezauważalnie, jednak w większości docieranie się wszystkich trwa jakiś czas. Szczeniak podrasta, zaczyna rozumieć komendy, wasze rytuały, staje się pełnoprawnym członkiem rodziny. Ty masz niepowtarzalną możliwość obserwować przyjaźń swoich psów, bo z czasem wytworzyła się między nimi więź. Jeśli od początku w porę reagowałeś i wychwytywałeś konflikty, to macie szansę stanowić zgrany zespół.

I wtedy pojawia się myśl – to może trzeci pies? Podobno z każdym kolejnym już jest łatwiej … ;-)

Plusy posiadania dwóch psów

– na spacerach wybiegają się razem

– zawsze masz jakiegoś psa na trening czy spacer, nawet kiedy jeden z powodów np. zdrowotnych nie będzie mógł Ci towarzyszyć

– rozproszenia podczas treningu

– nie ma niejadków, jest konkurencja ;-)

– towarzystwo w czasie zostawania w domu

– przy szczeniaku senior ma szansę być dłużej młody

– zapewniona codzienna dawka ruchu dla Ciebie

– podwójna ilość psiej miłości i przywiązania

Minusy posiadania dwóch psów

– podwójne koszty utrzymania

– więcej czasu spędzanych na szkoleniach

– więcej pieniędzy wydawanych na szkolenia

– więcej sprzątania w domu

– konieczność znalezienia w domu miejsca na drugą klatkę / posłanie

– trzeba rozdysponować swój czas i uwagę na dwa psy po równo

– trudniej o znalezienie kwatery na wyjazdach albo opieki dla psów na czas Twojej nieobecności

– konieczność kupienia większego auta

autorka: Agnieszka Bednarek

Agnieszka Bednarek – właścicielka dwóch szalonych owczarków australijskich, która po czterdziestce odkryła świat psich sportów. Próbuje swoich sił w obedience. Jej serce skradło również dogfrisbee, jednak rzucić dobrze dyskiem jest poza jej możliwościami, więc tylko kibicuje i podziwia zmagania zawodników. ;-)

Maniaczka psich akcesoriów, stara się być na bieżąco z trendami dla czworonogów i nie odmawia sobie przyjemności kupowania.

Wolny czas spędza z psami w lesie na długich spacerach i czytaniu w podmiejskim domu książek przywiezionych ze szczecińskich bibliotek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *