Z życia psiarza – podróże

Wspólny wyjazd z psem, czyli zgadnij kto z naszej rodziny potrzebuje na wyjazdach najwięcej rzeczy…

Odkąd zamieszkał z nami pierwszy pies, nie przypominam sobie, żebym wyjechała bez niego. Na urlop szukamy tylko psiolubnych miejsc, w których cała rodzina bez wyjątku będzie się dobrze czuła. I zawsze psie akcesoria zajmują ważne miejsce wśród naszych bagaży, więc doszłam już do pewnej wprawy w przygotowywaniu się do wspólnych podróży.

Sprawy zdrowotne

Przed wyjazdem koniecznie trzeba zadbać o zabezpieczenie psów przeciw kleszczom. Sprawdzam w internecie mapę występowania kleszczy w Polsce, żeby wiedzieć, jak w rejonie, w który jedziemy wygląda aktualnie zagrożenie zakażonymi pasożytami. Na wszelki wypadek biorę dodatkowo środek odstraszający w sprayu. Na każdym wyjeździe mam ze sobą przyrząd do wyciągania kleszczy.

Książeczka Zdrowia Psa inna niż wszystkie
Wszystkie informacje o zdrowiu Twojego psa w jednym miejscu.
Segregator Zdrowia Pupila dostępny jest w sklepie Pupilu.pl

Przed spakowaniem psich książeczek zdrowia i paszportów sprawdzam, czy pies ma aktualne szczepienia. Jeśli Twój pupil bierze stale leki, to wiadomo, że będziesz pamiętał, żeby je zabrać. Ja do psiej „apteczki” wkładam tylko sprawdzone suplementy – gotowy izotonik, żółtko jajka, coś na regenerację. Na wszelki wypadek szukam namiaru gabinetów weterynaryjnych najbliżej naszej kwatery wyjazdowej.

Sprawy jedzeniowe

Zawsze biorę ze sobą suchą karmę, którą jedzą moje psy. Odmierzam dzienne porcje chrupków na każdy dzień i pakuję osobno. Zabieram trzy miski – jedną składaną, którą wozimy w samochodzie i przekładamy do plecaka podręcznego na wycieczki (na wodę) i dwie, które chowam do torby z jedzeniem. Unikam sytuacji, w której na miejscu okazuje się, że w kuchni nie ma na wyposażeniu miski dla psa. Zawsze staram się też pamiętać, żeby mieć w aucie zapas świeżej wody w dużej butelce.

Pakuję puszkę lub dwie mokrej karmy, twarde gryzaki, przekąski i smakołyki dla psów oraz zabawki dla psów, które na miejscu wypełniam mokrym jedzonkiem i mrożę. Oprócz tego, że po całodziennym wysiłku przyda się dodatkowa porcja kalorii, to po dniu pełnym wrażeń, powolne wylizywanie czy żucie pozwala wyciszyć emocje.

Sprawy ubraniowe

Moje psy chodzą na spacery w obroży i szelkach. Do obroży mają zawsze przyczepioną zawieszkę z numerem telefonu, informacją o posiadaniu przez psa chipa (oczywiście zarejestrowanego w bazie). Na wyjazdy pakuję im drugi taki komplet, a kiedy wiem, że w planach uwzględnimy pluskanie się w wodzie, dokładam też wodoodporne obroże z materiału biothane. Jeśli wyjeżdżamy w góry, najlepiej sprawdzają nam się na szlakach szelki w komplecie ze smyczą z amortyzatorem/ liną amortyzującą i to wszystko przypięte do pasa biodrowego.

Dla siebie zawsze przygotowuję saszetkę na biodra tzw. nerkę, bo według mnie jest bardzo wygodna – zawsze mam pod ręką psie smakołyki, chusteczki, worki na kupy, dokumenty czy portfel.

Sprawy mieszkaniowe

Jeśli pozwalasz swojemu pupilowi wchodzić na fotele czy kanapy, zabierz z domu jego koc do położenia na meblach, czy dodatkowy komplet pościeli. To, że hotel czy apartament akceptuje pobyt z psem nie znaczy, że mamy prawo brudzić meble psimi kłakami albo wszędzie zostawiać piasek.

Nawet, jeśli twój pies śpi z Tobą w łóżku, myślę, że warto zabrać dla niego klatkę, ulubione legowisko czy drybed, żeby miał poczucie, że jest „u siebie”.

Sprawy czystościowe

Jako, że jeden z moich psów jest amatorem tarzania się w śmierdzących rzeczach, zawsze zabieram na wyjazdy małą butelkę szamponu specjalnie dla niego. Wożę ze sobą też duży ręcznik do wycierania psów po większej przymusowej kąpieli albo zwykłym opłukaniu łapek z pospacerowego błota. Dodatkowy ręcznik przydaje się też w razie niepogody, kiedy trzeba wytrzeć zmoknięte futrzaki. W psiej torbie mam też grzebień, bo często w sierść moich owczarków australijskich wplątują się rzepy i inne tego typu niespodzianki.

Sprawy logistyczne

Planując wyprawę z psem warto sprawdzić, czy tam, gdzie zamierzamy pojechać można swobodnie odpocząć nie martwiąc się zakazami czy miejscowymi przepisami. Jadąc nad morze lepiej wiedzieć wcześniej, czy pies może wejść na plażę. Albo jak wygląda sytuacja w muzeach, na szlakach, w górach, parkach narodowych. Czy możemy bez ograniczeń poruszać się z psem i czy nasz przyjaciel musi być na smyczy albo w kagańcu. Na urlop jeździmy, żeby odpocząć, naładować akumulatory, poznawać ciekawe miejsca. I każdy człowiek, którego spotkamy jest tam w takim samym celu, więc bardzo pilnuję, żeby moje psy nie przeszkadzały innym turystom.

Podróżujemy zazwyczaj samochodem, dlatego mogę pozwolić sobie na zabranie tak wielu rzeczy. Listę tę uzupełniam jeszcze zazwyczaj o akcesoria, bez których na wyjazdach może damy radę się obejść, ale ulubione zabawki (szarpaki i piłki do spuszczenia emocji) czy dyski do frisbee zawsze mogą się przydać.

A jak wygląda wyjazdowy niezbędnik Waszego psa? Zabieracie do walizki więcej czy mniej jego rzeczy niż ja? ;)

tekst i zdjęcia: Agnieszka Bednarek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *