szczeniak co kupić
Poradniki

Wyprawka dla szczeniaka, czyli co warto kupić, a czego unikać

Zanim zabrałam się za pisanie tego tekstu, przejrzałam prawie wszystkie artykuły z pierwszej 20, którą wyświetliło mi google. Tak naprawdę tylko 2-3 z nich wyglądały na napisane przez osoby, które w ogóle, kiedykolwiek miały w domu szczeniaka! Wszystkie inne, zredagowane na zamówienie (teksty sponsorowane i pisane pod SEO – pozycjonowanie) były stworzone metodą kopiuj-wklej. Czas zatem, abym osobiście napisała artykuł na ten temat. Zwłaszcza, że dokładnie pamiętam jak dwa lata temu przygotowywałam się do przyjęcia pod dach kolejnego psa – naszego pupilaka rasy whippet – Garstulkę. W sumie, to była już trzecia wyprawka jaką miałam okazję przygotowywać.

Wcale nie chcę zaczynać od smyczy, obróżek i karmy. To co będzie Wam najbardziej potrzebne to:

1) Maty higieniczne

2) Płyn do dezynfekcji i/lub usuwania zapachu moczu

3) Rękawiczki jednorazowe – dla jeszcze lepszej higieny i własnego zdrowia

4) Ręczniki jednorazowe lub stare ręczniki które można prać w co najmniej 60 stopniach. Możesz je  kupić w second handzie lub po prostu odłożyć swoje stare ręczniki do zniszczenia.

Dlaczego zaczynam od tych rzeczy? Moim zdaniem najważniejsze, po przyprowadzeniu do domu szczeniaka, jest jak najszybsze i najmniej inwazyjnie oduczenie załatwiania się w domu. Trzeba przeprowadzić szybką akcję, aby nauka nie rozwlekała się w czasie. Jeśli masz małe dziecko, tym bardziej musisz zadbać o czystość w domu. Maty po raz pierwszy stosowałam przy Garstce i bardzo je polecam. Nauka poszła szybko (po miesiącu nie było problemu z niespodziankami w domu!) i bezstresowo dla obu stron.

Następnie:

5) Dowiedz się jaki obwód szyi ma szczeniak rasy którą wybrałeś, następnie kup obróżkę. Kieruj się praktycznością. Aby obróżka nie była zbyt sztywna, posiadała regulację i solidne mocowanie. Absolutnie nie kupuj kolczatki. Gdy będziesz już mieć psa w domu, zainteresuj się szelkami typu guard, które polecają psi fizjoterapeuci.

6) Adresatka – to takie must have każdego psa.

7) Nie kupuj smyczy typu fleksi, kup dwie różne smycze: krótką do nauki chodzenia przy nodze, i dłuższą przepinaną, na luźniejsze wyjścia lub 10m linkę.

8) Nie zapomnij o woreczkach na psie odchody. Niesprzątanie po psie grozi mandatem!

9) Kup miski – na wodę i jedzenie. Wybierz od razu docelowy rozmiar aby uniknąć dodatkowych kosztów. Nie ma sensu brać mniejszych miseczek, bo szczeniak urośnie w około 6 do 9 miesięcy. Ja polecam miski ceramiczne lub metalowe, które można myć w zmywarce.

10) Dowiedz się, w jaki sposób karmiony jest szczeniak. Jeśli gotową karmą – zapytaj czy dostaniesz zapas na kilka dni. Zastanów się, czy będziesz kontynuował sposób odżywiania psa jaki stosował hodowca czy chcesz wprowadzić inną metodę. Przygotuj się merytorycznie, jakie rozwiązanie będzie najlepsze i dla Ciebie i dla psa.

11) Przekąski i przysmaki. Tu zrobię małą przerwę bo w artykułach o których wspominałam na początku często przy tym punkcie pokazywane są bardzo złej jakości przysmaki. Bardzo złej! Okropnej! Niech Cię nie kuszą piękne kości zrobione ze świńskiej skóry. Są to produkty klejone! Klejone sztucznym, szkodliwym, chemicznym wytworem. Te kolorowe ciasteczka w kształcie łapek, nafaszerowane są barwnikami, a zawartość mięsa wynosi poniżej 1%. Bądź świadomym konsumentem, czytaj skład! A jeśli coś nie ma rozpisanego składu – to nie jest pożywieniem.

12) Zainwestuj w porządne zabawki. Unikaj tych zrobionych z kiepskiej jakości gumy czy plastiku. Odradzam sznurów, które zakończone są pojedynczymi nitkami. Te nitki bardzo łatwo się urywają i zalegają później w małym psim żołądku. Bardzo fajne są zabawki edukacyjne, w tym maty węchowe. Pamiętaj, aby dobrze dopasować wielkość piłek do wielkości psa. To bardzo ważne. A jeśli kiedyś zginie Wam taka piłka, sprawdźcie, czy nie ma jej… w psie…

Ażurowa piłka służyła nam 2 lata. To zdjęcie jest z dnia w którym zakończyła swój żywot. Na jej miejsce kupiłam taką samą, tyle że czerwoną. :)

13) Klatka – jeśli zdecydowałeś się na rasę, która podatna jest na przypadłość zwaną „lęk separacyjny”, już od pierwszych dni przyzwyczajaj malucha do zamknięcia. Niektórym klatki ratują życie i nie mam na myśli tu tylko ludzi (i ich mebli, butów itp.). Klatka może być oazą spokoju dla psa. Miejscem bezpiecznym, oznaczającym wyciszenie i odpoczynek. Nie zakładaj z góry, że klatka = więzienie. Warto więcej poczytać na ten temat.

14) Jeśli nie klatka to legowisko (choć do klatki również trzeba dokupić miękkie wypełnienie). Odpuść sobie piękne legowiska, które czyścić można jedynie w pralni chemicznej, bo nie zmieszczą się w pralce. Ja wybrałam zwykłą poduszkę o wymiarach 70×60 cm dostępną w każdym sklepie z pościelą czy markecie. Na nią uszyłam piękne poszewki z materiału typu minky (nie przyczepia się do niego sierść – przynajmniej sierść mojej Garstki) oraz pięknej bawełny w urocze, kolorowe psy. Poszewek mam kilka, zmieniam je raz w tygodniu i jak tylko uzbiera się 4-5 sztuk – wrzucam do pralki na 60 st. i znowu są jak nowe. Bardzo polecam ten patent. Poszewki na takie poduszki już niedługo pojawią się także w naszym sklepie.

To co możesz kupić chwilę później:

15) Obcinacz do pazurów. Dobrze jest od samego początku obcinać pazury psu lub przynajmniej udawać że coś się robi przy jego łapach. To samo tyczy się psów, które trzeba regularnie strzyc. Dobrze jest „buczeć” nad uszami, aby oswoić psa z dźwiękiem maszynki.

16) Szczotka / grzebień – przyzwyczajaj od małego, by przy wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych pies był zrelaksowany. Największe psie hardkory podczas strzyżenia czy trymowania (czyli wyrywania martwej sierści) – śpią!

17) Szampon. Przy okazji obalę mit – tak szczeniaki można kąpać! Kiedy przeprowadzić pierwszą kąpiel? Np. kilka dni po zadomowieniu, gdy pierwszy stres związany ze zmianami w życiu małego psiaka miną.

18) Szczypce do usuwania kleszczy. Oby Ci się nigdy nie przydały. Pamiętaj! Jeśli zdarzy się pasażer na gapę – nie smarujemy go niczym, tylko specjalną łapką (kosztuje około 10 zł) obejmujemy kleszcza i go wykręcamy.

Jeśli o czymś zapomniałam, piszcie w komentarzach a ja na bieżąco będę udoskonalała ten tekst.

Pozdrawiam
Agnieszka Guła

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *