czym-zajac-psa-w-domu
Poradniki

Zabawa z psem. Propozycje na czas nudy w domu

Zawsze chciałeś nauczyć psa stania na dwóch łapach, wchodzenia tyłem na schody, przynoszenia kapci albo jesteś ciekawy, jak jego nos poradzi sobie z szukaniem schowanej parówki, ale ciągle brakowało Ci czasu? Jeśli z jakiegoś powodu zostałeś unieruchomiony w domu, pogoda nie nadaje się na długie spacery, masz szczeniaka na kwarantannie lub po prostu chcesz spędzić aktywnie i kreatywnie chwile ze swoim pupilem, to dostałeś właśnie okazję do nadrobienia tych rzeczy.

Mój pies sztukmistrz

Nie potrzebujesz wymyślnego sprzętu ani dużej przestrzeni, by poznać razem ze swoim czworonożnym przyjacielem popularne sztuczki. Przygotuj przysmaki, zadbaj, żeby podłoże, na którym będziecie ćwiczyć nie było śliskie. W repertuarze psa dobrze mieć targetowanie (dotykanie) Twojej dłoni nosem, targetowanie łapką albo nosem wskazanego przedmiotu, obrociki w dwie strony, wstydź się (pies zasłania łapką oczy). Na pewno zrobicie też furorę, kiedy Twój pies na komendę słowną albo gest strzelania do niego, padnie na ziemię i będzie udawał martwego.

Do zrobienia w domu bez konieczności posiadania specjalistycznych urządzeń są proste ćwiczenia fitnessowe, które można potraktować jako sztuczki, a rozwijają mięśnie i wpływają na świadomość psiego ciała – cofanie, wchodzenie tylnymi łapkami na podwyższenie, suseł, ukłon, slalom czy ósemka między Twoimi nogami.

Szlifujemy posłuszeństwo

Przymusowe siedzenie w domu możesz wykorzystać na utrwalanie bądź naukę nowych komend. Jeśli podejdziesz z entuzjazmem do ćwiczeń bez rozproszeń, zrobisz ze swoim psem codziennie kilka sowicie nagrodzonych powtórek przywołania, to możesz być mile zaskoczony, kiedy na spacerze Twój pupil ładnie zareaguje na hasło przywołania. W domowym zaciszu można poćwiczyć też np. siad, warowanie, zostawanie albo rezygnację z podejmowania znalezionego jedzenia. Jeśli posiadasz więcej niż jednego psa, to masz świetną okazję do nauki czekania na swoją kolej czy spokojnego patrzenia, jak ćwiczysz z innym psem.

Nosek pracuje

Jeśli Twój pies na spacerach wynajduje ciekawe (niekoniecznie dla Ciebie) smakołyki na osiedlowych trawnikach, zawąchuje się w lesie i trudno oderwać go od podążania tropem zwierzyny, zawsze potrafi znaleźć zaginioną w trawie piłkę, to z pewnością z chęcią podejmie wyzwania węchowe. Oprócz tego niuchanie buduje pewność siebie u psa. Do prostych zabaw węchowych nie potrzebujesz niczego kupować. Możesz wykorzystać rolki po papierze toaletowym i ręcznikach kuchennych, opakowanie po jajkach, niski karton (np. po butach), miskę, ręcznik, dywanik, gazetę, plastikową butelkę czy kubeczki po jogurtach. Pamiętaj, żeby stopniować trudność – na początku pokaż spokojnie psu o co chodzi, pomóż, naprowadź i pochwal radośnie za nawet najmniejszy sukces.

Kilka propozycji:

– Zaproponuj psu wyszukiwanie chrupków w kartonie wypełnionym pogniecionymi w kulkę lub podartymi na paski stronami gazety. Możesz wykorzystać też kawałki polaru.

– W zagłębienia opakowania po jajkach powkładaj psią karmę, daj na nią pogniecione kawałki gazety.

– W niskim kartonie umieść pionowo całe lub przecięte na pół rolki po papierze toaletowym (najlepiej taką ilość, żeby się nie przemieszczały) i nasyp kilka smakołyków.

– Rozłóż ręcznik, koc albo cienki dywanik i wysyp na niego trochę smakołyków, po czym go zroluj. Na początku możesz po prostu umieścić jedzenie na ręczniku tak, żeby pies widział co robisz, a potem pozaginaj rogi i zachęć do szukania. Pilnuj, żeby spryciarz po prostu nie wytrzepał jedzonka z ręcznika. Kiedy pies załapie o co chodzi, zastosuj sposób z rolowaniem.

– Wytnij kilka otworów w kartonowej rolce po ręcznikach papierowych, wsyp do środka smakołyki i zagnij końce. Powstały walec daj psu. Musisz być przygotowany na to, że zabawka będzie na jeden raz.

– Weź do jednej ręki smakołyk, obie dłonie zwiń w pięści i daj do wąchania psu, musi wyczuć, w której masz jedzonko.

– Kilka kubeczków po jogurtach postaw na ziemi otworem do dołu. Pod jednym umieść smakołyka, którego pies ma wywąchać i może zjeść w nagrodę.

Możesz również nauczyć psa wyszukiwania konkretnego zapachu i pobawić się w domowy nosework. Może to być torebka z herbatą miętową, czy zioła, których używasz do przyprawiania potraw. Niektóre psy lubią być wysyłane w domu do szukania piłki i największą nagrodą jest dla nich wspólna zabawa z właścicielem znalezionym przedmiotem.

Codzienne sprawy dla zabawy

Sposobów na udane spędzanie czasu z psem w domu jest wiele, ogranicza Cię tylko wyobraźnia i preferencje Twojego pupila. Z wykorzystaniem ulubionych zabawek można urządzić akcję sprzątanie pokoju. Wysyłanie na legowisko czy do klatki też możesz zamienić w wesołą sztuczkę. Szukanie domowników to kolejna aktywność niewymagająca niczego więcej poza smacznymi kąskami, którymi będzie skarmiany dzielny poszukiwacz „zaginionych” w Twoich czterech ścianach osób. Pożyteczna zabawa w weterynarza, czyli przyzwyczajanie psa do prostych zabiegów higienicznych (zaglądanie do ucha, oka, pyska, obcinanie pazurów, badanie boliłapki) przeprowadzona w domu w spokoju zaprocentuje z pewnością w przyszłości.

Żeby zabawa była przednia, zanim zaczniecie, pamiętaj by wyprowadzić psa na spacer fizjologiczny. Nie dawaj mu wcześniej posiłku, na głodniaka chętniej będzie wykonywał zadania, żeby zdobyć jedzenie. Sesje szkoleniowe nie mogą być za długie i nie rób za dużo powtórek – lepiej skończyć wcześniej i czuć niedosyt (zarówno Ty, jak i pies). Warto wprowadzić hasło rozpoczynające i kończące Wasze zajęcia. Jeśli nie wiesz, jak uczyć sztuczek, nowych komend, robić ćwiczenia fitnessowe czy węchowe w internecie jest wiele wartościowych stron z poradami i filmikami instruktażowymi.

Bonusowe korzyści

Wspólna zabawa wzmacnia relację człowiek-pies. Stajesz się dla swojego pupila atrakcyjny, imponujesz mu, bo znasz tyle fajnych zabaw i masz takie dobre smakołyki. Dzięki zajęciom domowym unikasz nudy, a zwierzę rozładowuje emocje, dobrze pożytkuje energię, zaspokaja potrzeby i uczy się nowych rzeczy.

autorka: Agnieszka Bednarek

Agnieszka Bednarek – właścicielka dwóch szalonych owczarków australijskich, która po czterdziestce odkryła świat psich sportów. Próbuje swoich sił w obedience. Jej serce skradło również dogfrisbee, jednak rzucić dobrze dyskiem jest poza jej możliwościami, więc tylko kibicuje i podziwia zmagania zawodników. ;-)

Maniaczka psich akcesoriów, stara się być na bieżąco z trendami dla czworonogów i nie odmawia sobie przyjemności kupowania.

Wolny czas spędza z psami w lesie na długich spacerach i czytaniu w podmiejskim domu książek przywiezionych ze szczecińskich bibliotek.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *